Przejdź do treści
T
tomek1972

tomek1972

DrawskoW serwisie od 2013

nie mi o mnie mówić

Utwory (tomek1972)

Nagrania: 2 · Interpretacje tekstów autora

Zobacz nagrania →

Troska

O życiu

one pływają gdy wody dolewam do słów oddychają głębiej usta marszcząc powtarzają co trzeci oddech a skurcze przyzwyczajeń rozganiają tlen w kroplach ociekających po szybie znajdują siebie nigdy nie dopieszczone m…

och słoneczko wzeszło promykami twarz ogrzało tak ciepło się śmiałaś dla mnie to za mało ach, chmurki zwołałem na niebo błękitne by serduszko ułożyły jak wierszyk jebitne ps. wiersz dedykuję wszystkim zakochanym

w czekaniu jest taka dziwna niemoc kiedy to człowiek patrząc na drzwi co chwila oczami naciska klamkę kiedy wyostrzony słuch odbiera co sekundę głuchy telefon a smak pozostaje niezmienny w człowieku jest taka dziwna niem…

co mogło mieszkać w nas że tak obeschliśmy czy coś czuliśmy ponad czas czy martwi zawsze byliśmy pytania zbyt późno nabierają sensu kiedy usta pełne nonsensu milczą... krępując płuc oddechy do piersi przykładam ręce s…

otworzyłam oczy, patrzyłam przez pryzmat zegara leniwie podnosił ramiona, leniwie ramiona składał zbliżała się szósta rano, wciąż tulę czoło do piersi czas już ze mną nie walczył, on się ze mną pieści jak inny potrafi być ra…

Droga

O życiu

nie miała już siebie zapomniała życie które wygrała dwadzieścia lat temu znikło zbyt przemalowane oczy straciły kobiecości machała lecz nie do gwiazd zbyt nisko opadłe światło ziębiło jej nogi stojąc przy drodze płakała…

Zakupy

O życiu

niekompletna byłam gdy mnie kupowałeś nieśmiało machałam z dolnej półki ty jednak dostrzegłeś dnia okazję i do dziś żałujesz oszczędzonej złotówki już nie chodzisz z koszykiem w ręku zawsze zjadasz czego dotkniesz ja…

puste słowa w pełnym kieliszku przy barze oparte na tekturowych podstawkach nie mówią słyszane obok opadają pod krzesła wdeptywane nie oskarżają i nie wybaczają stygną spragnieni czekają na toast jeszcze chwila nim…

Drzewom

O życiu

nic tak pięknie nie umiera jak drzewa cichną pomału żegnają się z wiatrem pachnącą śmierć wtulają w kwiaty łamiąc ramiona o źdźbła leśnej trawy …a wióry rozwiane pomiędzy drwali suszą twarze z potu i żalu… żałobne niebo…

całą noc biegałam powtarzając słowa Twego listu nie widziałam nadejścia świtu nie czułam nic ani powietrza ani chłodu ani ciała które nadal biegło kiedy ja stałam przy barierce mostu przechylona czekałam na chwilę goto…

19 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie