Dla poety

Za długo wpatruję się w niebo

za dużo czytam poezji

truje mnie w czystej finezji

przywilej amnezji



Jeszcze trochę, a zginę

w papierach, słowach i czynach

w manierach tak gdy po winie

nie jeden ogarnął nas nieład



Abstrakcji niechybna śmierci

możliwość niemożliwego

upatruje w tobie jednej części

elementu doskonałego



W mojej sypialni jak pudło

obijam się o ściany

jakby przed ślubem sukno

skrywa tajemnice alkowy



Twoje zadziorne spojrzenie

spod poduszek, pierza i cieni

w nim wypatruje

nadchodzącej nadziei



Kim jesteś w dalekiej drodze

kamieniem, owocem?

Spójrz zanim obrócisz

zło w dobre moce



Za dużo czytam poezji

za długo wpatruję się w niebo

i nie wiem dlaczego

ach poeto, poeto!
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

89 online · mck49
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie