Vanilla-sky

Z mętności wyłania się słońce

jak na wybrzeże słoniowej kości

patrzysz tak zazdrośnie

w moje oczy, w rytualne pnącze



Chociaż jesteś tu, jesteś jak cień

z każdą chwilą jest Cię mniej

i może pooddychasz przez chwilę

powietrzem, nie łuczywem



W letni czas przypomniałaś mi

jak wolną płyną dni

w kłębku nici rozwija się wciąż

słonecznych promieni gąszcz



Słodko usnę przy Twym boku

i z zapachem perfum wokół

moja vanilla-sky

wypijmy za utracony raj
0 0
5 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie