Przejdź do treści
Czytanie

Koniec świata

Katastroficzne
Sypiam bez snów – zimno, Choć- dzisiaj wiatru nie ma, Toczy mnie robak nocy, Świata już nie ma – a chyba zniknął przed chwilą, Może wypełniło się proroctwo z Apokalipsy, A może tylko ludzie sami zniszczyli planetę. Czekam na życiodajny sen, W pamięci mej- wspomnień nie ma, Do niedawna- było trochę faktów i incydentów z tego bytu. Sypiam bez snów- a poduszka twarda, Czarna chyba, nie wiem, bo tu światła być nie może I ciasno, trochę ciasno - na drugi bok już się nie przewrócę. Przebłysk świadomości i już wiem bez zbędnych wyjaśnień- Moje ciało chce odrobinę ciepła, którego tutaj być nie może, Chociaż - dzisiaj wiatru nie ma, bo przestało być dzisiaj, bo nie nastąpi jutro.
92 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

11 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie