To uderza w mowę

O życiu
Leżę
na powierzchni
ledwo słyszalnych
wibracji i dźwięków.

Ledwo słyszalnych,
ale stałych. Przenikają
i dostają się do mnie od spodu,
przechodzą na mnie, delikatnie,
ale bardzo, bardzo delikatnie
sprawiają
ból.

Jakby coś pocierało się
między sufitem a podłogą,
gdzieś tak, że nie da się ich jeszcze odróżnić.

Szczególnie to wysokie,
niemal jasne,
czasami przerywane
drżenie.

To utrudnia prowadzenie rozmowy.

Prawdopodobnie pietro niżej 
rozmawiają sąsiadki.
0 1
4 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

macies 5 dni temu
I ludzie przeżywają upadki
17 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie