Leżę
na powierzchni
ledwo słyszalnych
wibracji i dźwięków.
Ledwo słyszalnych,
ale stałych. Przenikają
i dostają się do mnie od spodu,
przechodzą na mnie, delikatnie,
ale bardzo, bardzo delikatnie
sprawiają
ból.
Jakby coś pocierało się
między sufitem a podłogą,
gdzieś tak, że nie da się ich jeszcze odróżnić.
Szczególnie to wysokie,
niemal jasne,
czasami przerywane
drżenie.
To utrudnia prowadzenie rozmowy.
Prawdopodobnie pietro niżej
rozmawiają sąsiadki.
na powierzchni
ledwo słyszalnych
wibracji i dźwięków.
Ledwo słyszalnych,
ale stałych. Przenikają
i dostają się do mnie od spodu,
przechodzą na mnie, delikatnie,
ale bardzo, bardzo delikatnie
sprawiają
ból.
Jakby coś pocierało się
między sufitem a podłogą,
gdzieś tak, że nie da się ich jeszcze odróżnić.
Szczególnie to wysokie,
niemal jasne,
czasami przerywane
drżenie.
To utrudnia prowadzenie rozmowy.
Prawdopodobnie pietro niżej
rozmawiają sąsiadki.
0
1
4 odsłon