Przejdź do treści
Czytanie

Żołnierski los.

Egzystencjalne
Pierwszy, drugi, trzeci miękko biegnie po łące Pełnej niebezpiecznych min i srogich gestów. Nieuważny, depcze kwiaty obok więdnące Ulotnej chwili, mdłych sentymentów. Pierwszy za drugim za trzecim dostaje Od serca w serce zimny podarek. Dar cenny, wieczny zwany rajem. Tik tak! wrzeszczy purpurowy zegarek. Pierwszy na drugiego na trzeciego upada, Czerń zalewa zmysły, otępia woń życia. Wokół filmy, obrazy, dzieci gromada, Tak wiele miejsce wciąż do odkrycia. Pierwszy o drugim i trzecim zapomina, O sobie też ubywa pamięci ulotnej. Krajobraz pochłania biała, mroźna zima. Zmierzch świata, siły tak bardzo zawodnej. I tylko zimna kula wspomina czasem Opowieść o pierwszym, drugim i trzecim. I tylko ona otoczona wiecznym hałasem, Łzę szarą uroni nad grobem swych dzieci.
74 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 15 lat temu
jest tu jakieś harcerskie zacięcie, więc nie mówię nie.
calvados 15 lat temu
Ciekawy wiersz! Pierwsza strofa nawet przypomniala mi Remarque i jego powiersc, ktora zadebiutowal.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie