Przejdź do treści
Czytanie

Horyzont

Miłosne
Dzisiaj był upał, bażanty ładne ale płochliwe, w koszyku pomarańcze oba musnąłem tkliwie. A w stawie dzikie kaczki, pływały dumne takie, beztrosko z darma racji, ze słońcem, trochę z wiatrem. W polach pszenica, owies, ku ziemi pochylone, albo li smutne może, albo też li spragnione. Bezdomny starzec przy nich, przystanął zatroskany, kot przeszedł, ptak zakwilił, przemknęła piękna sarna. Aż nastał wieczór cichy, strojny w kropelki deszczu, miast ust twych aksamitnych, otwarte okna pieścił.
135 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 11 lat temu
https://www.youtube.com/user/Dartanian110?feature=mhee
zyga66 11 lat temu
taki wymuskany letni wiersz, fajny, pozdrawiam
DARTANIAN 110 11 lat temu
Dzięki Zyga oj tak trochę muskałem tu, trochę muskałem tam i wymuskałem. Pozdr:-)
K
kaja-maja 11 lat temu
niczym horyzont spostrzegawczy w oknie w:)
DARTANIAN 110 11 lat temu
Dzięki kaja ;-)
Pozdr
44 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie