Retrospekcja

🎵
Pokaż interpretację muzyczną (AI)

To jest interpretacja muzyczna wygenerowana przez AI, nie utwór autora wiersza.

Idę lasem, pomiędzy drzewami,
jeszcze zima jest albo wczesna wiosna,
jak wyglądasz? W co jesteś ubrana?
Jestem w sukience w kwiaty i groszki

Mam na głowie bordową apaszkę,
obydwa bagna prawą stroną mijam
widzę migocące bardzo jasne światła,
jak wąż tak one dokoła się wiją.

Przed tobą? Tak pomiędzy sosnami,
na polu Kupisza bezgłośnie lądują,
nie wiem czemu oczy naszły moje łzami,
a serce bezbrzeżnym współczuciem zakłuło.

W środku widzę ludzi włożonych w gabloty,
słyszę błagania minione i krzyki,
z różnych ich ziemi porwano zakątków,
bezwolni teraz są, nadzy i cisi.

Jesteś na statku? Nie, za pniem omszałym,
Oprawców widzę, okrutnych Derosów,
czarnymi nićmi przeznaczenie tkają,
na zagrabionych wielobarwnych krosnach,

Widzę jak wojska Belizariusza,
w pył rozbijają Germańskie plemiona,
deszcz wtedy padał, późną nocą ustał,
widzę dziewczynę w dal, mrok zapatrzoną.

Jakże to widzisz? Nie pytaj mnie o to,
lecz trwają pierwsze krzyżowe
tak jak wandale niszczą wszystko wokół,
zbrodnię i chciwość nazywają wiarą.

Kim są Derosi? To rasa okrutna,
są z wnętrza ziemi ale i kosmosu,
skrycie ciemiężą od dawna nas ludzkość,
tkają dramaty na Erynii krosnach.


Oni Germanów niegdyś namaścili,
widząc ich podłość, pychę, zwyrodnienie,
pomazańcami swymi uczynili,
już odlatują, już ich tutaj niema.

Zbudź się powoli, twarzą dotknij drzewa,
powietrze wokół jest ciepłe i drżące,
słyszysz słowika? Tak przepięknie śpiewa,
jakby zanosił pieśń niebu i słońcu
0 0
9 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie