Upadek ze świata umarłych

na krętej drodze wspinającej się na szczyt
silnik zaczynał dusić swoją muzykę
zgrzyt o kamienie przywracał nadzieję
że nie stoczy się
jeszcze tylko kilka metrów i uda się zjechać

może już ostatni raz

odezwą się pękające na mrozie drzewa
krążyły w rytm wycieraczek
szeptały na dachu ciężarówki
i tak będziesz nasz
żar papierosa przerwał szept

zapadła upragniona cisza

w dolinie żyli tylko umarli
powielając codzienne czynności
w gryzącym dymie tłukli siekierami
spalali wiele drzew
pragnienie ciepła zwiększało się co roku
za kilka dni znów go wyślą

i na przełęczy życia zaszepcą drzewa

otworzył oczy i poruszył palcami
facet w białym kitlu uśmiechnął się
powiedział
witaj już dobrze
a jednak spadł
12 4
1 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
i tak bywa w:)
ogród 13 lat temu
reanimację przeprowadziłeś, JKZ?
ogród 13 lat temu
bo szkoda chłopa:(
dzien7 13 lat temu
jak w bazie umarłych
31 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie