Erotyk na chwilę
zapamiętana wilgoć rozpina nam usta:
to jest jak żyzny oddech jak wspomnienie morza
i skrawek galaktyki palce co się płożą
w złotowłose komety w złotogłosych muszlach
to dyskrecja bursztynu na zziębniętym piasku
albo gaszenie myśli do zlizania śladów
tylko podmuch czy odpływ grudką soli bladą
włazi pomiędzy rzęsy by tak już nie zasnąć
to jest jak żyzny oddech jak wspomnienie morza
i skrawek galaktyki palce co się płożą
w złotowłose komety w złotogłosych muszlach
to dyskrecja bursztynu na zziębniętym piasku
albo gaszenie myśli do zlizania śladów
tylko podmuch czy odpływ grudką soli bladą
włazi pomiędzy rzęsy by tak już nie zasnąć
0
0
6 odsłon