Erotyk na chwilę

zapamiętana wilgoć rozpina nam usta:

to jest jak żyzny oddech jak wspomnienie morza

i skrawek galaktyki palce co się płożą

w złotowłose komety w złotogłosych muszlach



to dyskrecja bursztynu na zziębniętym piasku

albo gaszenie myśli do zlizania śladów

tylko podmuch czy odpływ grudką soli bladą

włazi pomiędzy rzęsy by tak już nie zasnąć
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

53 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie