Wysnute z dymu i płomieni
Wysnute z dymu i płomieni
języki naszego dnia skwierczały już niskopiennie
pod czarną tarczą domu kiedy otworzyliśmy
ogień w miękkim kominie powietrza i snuliśmy
co nieco na przyszłość dostrzegalną jak dym
żaby z pobliskich tafli płatały nam uszy jak gwiazdy
na niebie płatają ciemność i wierzą że jest w tym filozofia
że każdy z kotów ma swą boską drogę - przed siebie - donikąd
a koty były przy nas
nieruchome i wierne jak ciepło które nie każe jeść
i pozwala nie spać pomimo bezgłosu i cieśninki powiek
zanik poczucia mroku wygasł dopiero w świetle późnej pełni
która rozeszła się po kościach zasianych w ziemi przez ślepawe psy
i zbiegła się z głosem naszych matek że chyba już czas
nazajutrz
też będziemy dziećmi ale nasze ubrania
już zmieniły woń na identyczną sobie –
czy to dym – ktoś zapyta – nie
to nasza przyszłość
języki naszego dnia skwierczały już niskopiennie
pod czarną tarczą domu kiedy otworzyliśmy
ogień w miękkim kominie powietrza i snuliśmy
co nieco na przyszłość dostrzegalną jak dym
żaby z pobliskich tafli płatały nam uszy jak gwiazdy
na niebie płatają ciemność i wierzą że jest w tym filozofia
że każdy z kotów ma swą boską drogę - przed siebie - donikąd
a koty były przy nas
nieruchome i wierne jak ciepło które nie każe jeść
i pozwala nie spać pomimo bezgłosu i cieśninki powiek
zanik poczucia mroku wygasł dopiero w świetle późnej pełni
która rozeszła się po kościach zasianych w ziemi przez ślepawe psy
i zbiegła się z głosem naszych matek że chyba już czas
nazajutrz
też będziemy dziećmi ale nasze ubrania
już zmieniły woń na identyczną sobie –
czy to dym – ktoś zapyta – nie
to nasza przyszłość
0
0
7 odsłon