Przejdź do treści

więzi

w strugach deszczu czekasz aż zmięknę po cichu urodziłam dwoje krzykiem się brzydzę od dziecka opowiadam palcami raz zobaczone bez pamięci pięta wierci dziurę w brzuchu rozwinęły skrzydła zmierzchnice ze strachu nie otwieram ust na próżno wyleciały wszystkie jedna po drugiej nie będę z trzewi strząsać hodowanej goryczy chwytam się żelaznych prętów odciśnięte misterne żłobienia na dłoniach napis spotkamy się w pół drogi na wyciągnięcie ręki bez oddechów - dotyku i wiary oszklić nie będzie można niedotykalnej
65 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 15 lat temu
Tak może napisać tylko kobieta i dlatego nie będę się już produkował:)
L
LU 15 lat temu
Dziękuję za komentarze - biedroneczko - buź - JKZ- to dzisiaj po męsku -troszeczkę ;) ezo - dziękuję
Młoda 15 lat temu
fajnie, że poszerzyłaś grono publikujących na poezjach :)
artpla 15 lat temu
ważne
L
LU 15 lat temu
bardzo bardzo - dziękuję

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie