Przejdź do treści
Czytanie

Granica trwania i snu wiecznego

O śmierci
A kiedy już przekroczę niewidzialną granicę trwania i snu wiecznego, wpadnę w bezkresną otchłań niebytu chciałbym żeby moja dusza rozpadła się na miliardy drobnych atomów i cząsteczek rozsypane po fantastycznym, wszechogarniającym świecie dopadając każdą istotę, dając jej tą samą wytrwałość i wiarę w ludzką jednostkę z jaką szedłem po tej wyboistej ścieżce życia. Skoro raz ofiarowane dobro wraca do Ciebie za ze zdwojoną siłą, nie zwalniaj, nie zatrzymuj się, daj z siebie jeszcze więcej, aż zanurzysz się po uszy w zgodzie i szczęściu z całym światem i oczywiście z samym sobą Mój przyjacielu...
79 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

29 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie