xxx
Myślałam, że ten cud
jest murem.
Nie! Myślałam, że
jest cudem.
Naiwna.
W poszukiwaniu prawdy,
którą straciłam,
w fałszywy cel
się zapatrzyłam.
Niewzruszony cud...
I nadzieja,
nadzieja, co w krzyku umiera
i krzyk, który rodzi się w ciszy.
Burza myśli z zakurzonej kliszy,
czy nikt mnie nie słyszy?!
A jednak nadal rozpiera mnie radość,
miałam okazję poczuć życie,
poczuć zazdrość.
Gdy innym zostało tylko wycie.
I wyją! Do krwi zagryzają wargi.
Są tacy uparci.
Marzenia z zapisanej kartki.
jest murem.
Nie! Myślałam, że
jest cudem.
Naiwna.
W poszukiwaniu prawdy,
którą straciłam,
w fałszywy cel
się zapatrzyłam.
Niewzruszony cud...
I nadzieja,
nadzieja, co w krzyku umiera
i krzyk, który rodzi się w ciszy.
Burza myśli z zakurzonej kliszy,
czy nikt mnie nie słyszy?!
A jednak nadal rozpiera mnie radość,
miałam okazję poczuć życie,
poczuć zazdrość.
Gdy innym zostało tylko wycie.
I wyją! Do krwi zagryzają wargi.
Są tacy uparci.
Marzenia z zapisanej kartki.
0
0
12 odsłon