Nie ja
Bronię się przed głosem
Słyszę go wewnątrz w sobie
Nie wiem kim jest nadawca
Wydaje mi się tak znajomy
Jednak tak inny pewny siebie
Nie zważa na konsekwencje
Szept cichy szept mnie dosięga
Nie nagły wybuch następuje
Szept w krzyk się przeradza
Tracę kontrolę nad sobą
Jestem kimś innym
Ślepnę lecz wszystko widzę wyraźnie
Głuchnę lecz nadal słyszę krzyk
Tracę siebie ten moment
Moment transmutacji w potęgę
Wyjawiam szczerze swe myśli
Czekam na odpowiedź twoją
Nie każ mi umierać w niewiedzy...
Słyszę go wewnątrz w sobie
Nie wiem kim jest nadawca
Wydaje mi się tak znajomy
Jednak tak inny pewny siebie
Nie zważa na konsekwencje
Szept cichy szept mnie dosięga
Nie nagły wybuch następuje
Szept w krzyk się przeradza
Tracę kontrolę nad sobą
Jestem kimś innym
Ślepnę lecz wszystko widzę wyraźnie
Głuchnę lecz nadal słyszę krzyk
Tracę siebie ten moment
Moment transmutacji w potęgę
Wyjawiam szczerze swe myśli
Czekam na odpowiedź twoją
Nie każ mi umierać w niewiedzy...
0
0
10 odsłon