Wybór
Zamykam oczy brak różnicy
I tak nic nie widzę
Wyostrzam zmysły granica
Nie przekroczę
Stanąłem na krawędzi
Ślepo się rozglądam
Czuję śmierć
Życie już spada
Myśl rzucić się
Utrzymać życie
Czy zostać wtulić się
W ramiona spokoju
Samobójczy lot w otchłań
Piękno kości i chłód
Już wybrałem
Zostanę odpocznę przemyślę
Nabiorę pewności
W końcu jestem sobą
Zauważony przez siebie
Przez siebie zaakceptowany
Mrok stał się przepiękny
Ufam mu i cieszę się
Że umarłem uśmiechnięty
Już nie będę sam
I tak nic nie widzę
Wyostrzam zmysły granica
Nie przekroczę
Stanąłem na krawędzi
Ślepo się rozglądam
Czuję śmierć
Życie już spada
Myśl rzucić się
Utrzymać życie
Czy zostać wtulić się
W ramiona spokoju
Samobójczy lot w otchłań
Piękno kości i chłód
Już wybrałem
Zostanę odpocznę przemyślę
Nabiorę pewności
W końcu jestem sobą
Zauważony przez siebie
Przez siebie zaakceptowany
Mrok stał się przepiękny
Ufam mu i cieszę się
Że umarłem uśmiechnięty
Już nie będę sam
0
0
8 odsłon