Wybór

Zamykam oczy brak różnicy

I tak nic nie widzę

Wyostrzam zmysły granica

Nie przekroczę

Stanąłem na krawędzi

Ślepo się rozglądam



Czuję śmierć

Życie już spada

Myśl rzucić się

Utrzymać życie

Czy zostać wtulić się

W ramiona spokoju

Samobójczy lot w otchłań

Piękno kości i chłód



Już wybrałem

Zostanę odpocznę przemyślę

Nabiorę pewności

W końcu jestem sobą

Zauważony przez siebie

Przez siebie zaakceptowany



Mrok stał się przepiękny

Ufam mu i cieszę się

Że umarłem uśmiechnięty

Już nie będę sam
0 0
8 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online · Zuzik
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie