Ból fantowy

Nieogarniony sen
Dusza artysty wymyka się
spod kontroli
traci oddech
zmysły zaciera bezdech
to on się teraz liczy
silna pokora
dławi zmęczoną stopę
To ból,
uczucie już nieistniejące

Więc ktoś kiedyś był,
coś było?

Dlaczego cierpienie wciąż trzyma jego dłoń?

W śnie,
w głębi
Odczuwa już dawno wygasły ból.
3 1
5 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
fajnie piszesz--dobrze
19 online · Zaimek
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie