Przejdź do treści

Ból fantowy

Nieogarniony sen Dusza artysty wymyka się spod kontroli traci oddech zmysły zaciera bezdech to on się teraz liczy silna pokora dławi zmęczoną stopę To ból, uczucie już nieistniejące Więc ktoś kiedyś był, coś było? Dlaczego cierpienie wciąż trzyma jego dłoń? W śnie, w głębi Odczuwa już dawno wygasły ból.
30 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
fajnie piszesz--dobrze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie