Samotność w tłumie
Samotność odbija się od ścian
głuchym przeciągłym echem
Oparta głową o mur
rozmawiam z własnym oddechem
Serce bić próbuje
choć siły nie ma już wcale
Zamiera w ciszy przy ścianie
chowa się w jej powale
Powietrze łapią płuca
dłonie w pięści ściśnięte
szyja napięta do bólu
powieki łzawe, zamknięte
Samotność drwi ze mnie
ma siłę mnie pobić i zniszczyć
Choć tylko pragnęłam bliskości
Marzenie to jedno by ziścić
Odpływam myslami w krainy
gdzie nie ma łez ni boleści
Odpływam w sny i pragnienia
by zapomnieć o tej samotności
głuchym przeciągłym echem
Oparta głową o mur
rozmawiam z własnym oddechem
Serce bić próbuje
choć siły nie ma już wcale
Zamiera w ciszy przy ścianie
chowa się w jej powale
Powietrze łapią płuca
dłonie w pięści ściśnięte
szyja napięta do bólu
powieki łzawe, zamknięte
Samotność drwi ze mnie
ma siłę mnie pobić i zniszczyć
Choć tylko pragnęłam bliskości
Marzenie to jedno by ziścić
Odpływam myslami w krainy
gdzie nie ma łez ni boleści
Odpływam w sny i pragnienia
by zapomnieć o tej samotności
0
0
7 odsłon