Przejdź do treści

Moc wyobrazni

O życiu
Dzień wieńczył trudów szereg Powrót do gniazda uwitego przez siebie Umysł i ciało rzucone na kolana Pośpiesznie głowę na poduszce układa Podnosi kotwicę odpływa od brzegu Portu w którym ludzi tak wielu Kompasem serce kierujące rejsem Prowadzi co noc w to samo miejsce Okręt mój dobija wreszcie do celu Wychodzę stopami szuram po piasku Widok oczy wpatrzone przemógł Zawżdy sił zastrzyk w tym blasku Ledwo przybył udaję się z powrót By jutro wyruszyć w tę samą podróż W poszukiwaniu własnej Arkadii Kościelne dzwony biją- my zapominamy
51 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
to jakiś teleturniej, prawda? albo ukryta kamera?
S
Szekspir93 14 lat temu
Panowie dojdzcie sami do tego o czym on jest powiem tyle ze daleko jestescie od przekazu:)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie