Przejdź do treści

Kojot (Wyjaśnienie Uśmiercenia)

O śmierci
Zabiłem Samotnego Kojota – tak zrobiłem to… Uśmierciłem Ostatniego Upadłego, żeby nie cierpiał . Uśmierciłem Go, żeby nie musiał przechodzić tego, co ja przechodzę. Tak będzie najlepiej – przez wszystko muszę przejść sam Nie mogę utożsamiać się z tamtym Wędrowcem Muszę zapomnieć, choć to wydaje się trudne – muszę! Choć nie ma już dla mnie szansy A bramy piekieł stoją przede mną otworem Będę walczył, choć wiem, że przegram Stawię czoło przeciwnościom losu Polegnę jak mój towarzysz. Polegnę jak Samotny Kojot. Jednak nie pozwolę zmarnować ostatniej szansy To Przeznaczenie dało mi Ciebie Ten szczwany lis przesyła mi wiadomość Chce bym powalczył Ja tez chcę… Pragnę tego. Moje serce, choć ledwo bije krzyczy’ WALCZ!’ Moja dusza prosi ‘DAJ SOBIE SZANSĘ’ Anioł Przeznaczenia zwiastuje porażkę Jednak ja śmieję się z Niego. Porażka?? Cóż to jest? - wołam Nie pierwszy to i nie ostatni raz kiedy przegram. Jednak będę próbował, nawet jeśli kosztować mnie to będzie życie. Wtedy umrę z myślą, że walczyłem A nie stałem z boku i przyglądałem się bezczynnie. Nadzieja matką głupców powiadasz? Bzdura! Pamiętaj - Nadzieja umiera ostatnia. Więc wole być głupcem z Nadzieją w sercu Niż wielkim mędrcem bez żadnej nadziei…
47 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Avrilianna 15 lat temu
aha

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie