Przejdź do treści

Jedna chwila, dwa słowa...

Smutne
Rany na duszy i w sercu Kojota goiły się zadziwiająco szybko Na jego bladej twarzy coraz częściej gościł krzywy uśmiech Na jego zmęczonych oczach pojawił się nieśmiały błysk, błysk szczęścia Jedna chwila… Dwa słowa… Srebrne ostrze przebiło na wylot dusze Kojota Zabliźnione rany na nowo się otworzyły Trysnęły czarną jak smoła krwią. Jedna chwila… Dwa słowa… Serce Kojota pękło na wiele drobnych kawałków Nigdy już nie poskłada go w jednolitą całość… Rozległ się przerażający śmiech tryumfu. Tak. To Królowa Mroku śmiała się ze swojej Victorii… Jedna chwila… Dwa słowa… Upadł na kolana., nie miał siły się podnieść. Mroczna Pani wyjęła ostrze z jego duszy Nie, nie bolało. Dusza umarła. Jedna chwila… Dwa słowa… Pojawił się On. Śmierć. Kochanek Mrocznej Pani złapał duszę w swój kościsty uścisk. Nie protestowała, nie żyła… Kojot nie próbował się bronić Wiedział co go czeka i chciał tego. Jedna chwila… Dwa słowa… Kojot, powstał. Ostatkiem sił stanął dumnie przed Mroczną Parą. Wiedział, że stracił duszę Wiedział, że stracił serce. Mimo to, podniósł z ziemi okurzony kapelusz, otrzepał i założył go na głowę. Swoim zimnym wzrokiem popatrzył na Mroczną Parę. Królowa Mroku i Śmierć wyglądali na zadowolonych. Kojot poprawił kapelusz, odwrócił się i poszedł Bez serca i duszy poszedł na swoją Ostatnią Przechadzkę… Jedna chwila… Dwa słowa… ******* (...)Jedyne co trzymało Kojota przy życiu to chęć przeżycia prawdziwej miłości. Jeszcze wtedy nie wiedział, że czeka go egzystencja w nieśmiertelności(...)
46 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie