Przejdź do treści

Moja wędrówka (Leśna Polana) [5]

Mroczne
W powietrzu czuć było zapach wiosny Ptaki wesoło śpiewały, wiatr delikatnie głaskał moje policzki Po co się tu znalazłem… Nie pasuję tu… Stanąłem i rozprostowałem mięśnie Po drugiej stronie polany pojawiła się dziewczyna Patrzyła na mnie, jednak nie widziałem Jej twarzy Zrobiło mi się ciepło na duszy Bardzo Ciepło… Dziewczyna zniknęła tak szybko jak się pojawiła. Krzyczałem, błagałem, żeby wróciła – na próżno Nie była prawdziwa – nie mogła być Była zbyt wspaniała, żeby patrzeć na takiego nędzarza Chyba, że… Ogarnął mnie gniew – znów ze mnie zakpił… Pokazał mi doskonałość, po czym ją zabrał Zacząłem wszystko niszczyć – podpaliłem las i polanę Wszystko dookoła płonęło. Padłem na kolana, ale pod nogami nie było pogorzeliska Pod nogami miałem piasek… Znalazłem się na pustyni.
59 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 15 lat temu
już wiem:) miłośnik Kinga:) ukrywa się, ale bystre oko zauważy:)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie