Przejdź do treści

Moja wędrówka (Piekło) [1]

Mroczne
Były dni, gdy byłem szczęśliwy Były dni, gdy lubiłem wiosnę Czasem myślę, że były fikcją Wyimaginowanym obrazem – fałszem Nawet jeśli były prawdziwe – zniknęły. Odpłynęły, jak zbyt mała ryba wypuszczona przez wędkarza Zapomniałem co to szczęście Moje serce zalało się łzami Pamiętam tylko mrok… Pewnego dnia wszystko co dobre i ciepłe zniknęło Rzeczywistość wyrwała mnie ze snu Zabrała mój Eden Postawiła mnie u wrót Hadesu Przemierzyłem Styks, Spojrzałem Cerberowi w oczy Zląkł się – powinno być odwrotnie, to ja powinienem się bać Jakim jestem strasznym człowiekiem, skoro przestraszył się mnie Piekielny Ogar Zaraz… Czy ja właściwie jestem jeszcze człowiekiem? Stanąłem twarzą w twarz z Hadesem. „Idź precz” – powiedział. Czymże jestem, że nawet z Piekła mnie wyganiają… Anomalią? Złem w najczystszej postaci? Nie wiem… Wątpię czy ktokolwiek to wie… Znalazłem się na cmentarzu. Stałem przed mroczną mogiłą Patrzyłem na grób mojej duszy…
52 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 15 lat temu
Hm myślę,że Twoja rzeka to proza , ale czy masz na nią czas, to już inna sprawa.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie