Przejdź do treści

Prolog sagi o Kojocie

Smutne
Obudził się, otworzył swe znienawidzone przez świat oczy Pierwsza myśl, jaka go naszła – nadal sam… Bez iskierki nadziei na lepsze chwile wstał, przywdział swój kapelusz i ruszył… Ruszył w nieznane… Szedł poprzez Bezkresny Ocean Myśli, przeszedł przez Morze Goryczy, Smutku Minął Plażę Zapomnienia, wstąpił w bramy Lasu Ciszy – siedziby Ciemności Od pierwszych chwil czuł się obserwowany – tak to Ona -krzyknął Z jego sinych warg nie wydobył się żaden dźwięk… Powietrze leciutko muskało jego zimną i bladą twarz Nadal szedł… Przed jego zmęczonymi oczami pojawiła się polana. Chciał usiąść, aby zebrać myśli, popełnił błąd – Trafił na Polanę Cierpienia To, co z daleka wydawało się pięknym kwieciem leśnym okazało się parszywym ostem To, co Wędrowiec uważał za trawę okazało się cierniem… Na odwrót było jednak stanowczo za późno… Cierń pochwycił Wędrowca w pół, zaciągnął Go do otchłani Bólu… Przed Jego oczami stanęła Ona. Królowa Mroku wyłoniła się wprost przed jego twarzą… Wędrowiec nigdy już miał nie zaznać szczęścia…
45 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Avrilianna 15 lat temu
zatrzymał...
TheDoctor 15 lat temu
Trochę niechronologicznie zacząłem wrzucać, ale przyznam się, że mam syf w notatniku i wrzuciłem to, co do tej pory znalazłem. Szukam dalej :P
7 online · Taanatos

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie