Przejdź do treści

Robot

Poranek - czas by się obudzić, iść do łazienki - poranna toaleta, za rogiem czeka kuchnia idę przez dobrze znany przedpokój. Otwieram drzwi lodówki, jem, wracam do pokoju, nieświadomie włączony komputer czeka. Codzienna mantra, te same strony, wyjście z domu i spacer znów w te wszystkie znane miejsca W jednej linii, nie liczę kroków, wiem, że zawsze idę tak samo. Linia metra, autobusy wszystko jak po sznurku, skrzyżowania, chodniki, świat podzielony na kwadraty Działam binarnie, śpię lub nie śpię, idę lub stoję czekam lub działam wychodzę lub wracam. Teraz wróciłem, w pokoju komputer, system się zbuntował, padł, nieaktywny, A mój wciąż działa, wciąż przetwarza, ten sam proces...
91 odsłon
Tagi: #robot

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Całkiem fajny wiersz :) Troche długawy jak na mnie, ale to wyłącznie kwestia gustu :P podoba mi się jak ujmujesz monotonie dnia. wszystko jest jakby mechaniczne, a wielokropek na końcu nadaje ciągłość i ukazuje, że proces ten będzie się powtarzał nadal. Przynajmniej ja tak to widzę ;)
Pozdrawiam Mateusz.
Presumpcja 13 lat temu
Smutne
gizela1 13 lat temu
niezły tekst:)))

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie