Drzwi świata
Przez przymknięte drzwi świata doleciał zapach.
Słodki, soczysty, kuszący zagadką.
Złapałam za klamke i rozwarłam drzwi na oścież.
Stałeś w nich wpatrzony we mnie z nadzieją na zaproszenie.
Powiedziałeś, że błądziłeś po innych domach szukając miłości i tu dotarłeś.
Zwabiło cię światło, które w moich oczach teraz dojrzałeś.
Usiadłam na przeciw ciebie, przy stole zastawionym kochaniem.
Nie chciałeś od niego odejść.
Jadłeś z mych dłoni namiętność, miłość, rozkosz i czułość.
Tak ci one zasmakowały, że zostałeś.
Słodki, soczysty, kuszący zagadką.
Złapałam za klamke i rozwarłam drzwi na oścież.
Stałeś w nich wpatrzony we mnie z nadzieją na zaproszenie.
Powiedziałeś, że błądziłeś po innych domach szukając miłości i tu dotarłeś.
Zwabiło cię światło, które w moich oczach teraz dojrzałeś.
Usiadłam na przeciw ciebie, przy stole zastawionym kochaniem.
Nie chciałeś od niego odejść.
Jadłeś z mych dłoni namiętność, miłość, rozkosz i czułość.
Tak ci one zasmakowały, że zostałeś.
0
0
9 odsłon