Tranwajem do ciebie

Tranwajami, popciągami w nocnej ciszy,

Przy wturze zgrzytu torowisk,

Mrokiem dnia poprzedniego do koloni snów,

Na przeciw wyzwaniom spieszę do ciebie.

biegnę do ciebie.

Zgubiłam się we mgle, widzisz?

A cicho tu w koło, zimno.

Światła kolorem migoczą.

Dogonić twój cień nie mogę.

Plucha w kałurzy dżemie.

A ja niema, a ty nimy.

I księżyc skowycze smutno.

Głucho tu, zimno, widzisz?
0 0
29 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie