Tranwajem do ciebie
Tranwajami, popciągami w nocnej ciszy,
Przy wturze zgrzytu torowisk,
Mrokiem dnia poprzedniego do koloni snów,
Na przeciw wyzwaniom spieszę do ciebie.
biegnę do ciebie.
Zgubiłam się we mgle, widzisz?
A cicho tu w koło, zimno.
Światła kolorem migoczą.
Dogonić twój cień nie mogę.
Plucha w kałurzy dżemie.
A ja niema, a ty nimy.
I księżyc skowycze smutno.
Głucho tu, zimno, widzisz?
Przy wturze zgrzytu torowisk,
Mrokiem dnia poprzedniego do koloni snów,
Na przeciw wyzwaniom spieszę do ciebie.
biegnę do ciebie.
Zgubiłam się we mgle, widzisz?
A cicho tu w koło, zimno.
Światła kolorem migoczą.
Dogonić twój cień nie mogę.
Plucha w kałurzy dżemie.
A ja niema, a ty nimy.
I księżyc skowycze smutno.
Głucho tu, zimno, widzisz?
0
0
29 odsłon