****

wystrugali cię na obraz podobieństwa rysy dali

i śpiewali i nucili kiedy przyszła pora grali

noc chowała do swej sieni gdy powieki składał dzień

który rano w poprzek drogi znów wywlekał nitki cień



ich niedole osiadały gorzkim pyłem u twych stóp

by odpocząć łzawą kroplą przesiąkały w ziemski grób

nagą piętę bez urazy wbijał w drzewo tępy wzrok

świeżą raną grał na nerwach nie podparty laską krok



kielich smaków z polnych maków nagle przybliżał do ziemi

lawirując na krawędzi biłeś głową w mur z kamieni

znów śpiewało znów tańczyło lecz budziłeś się bo szli

od powrotu do początku nieśli grzechów brzemię źli



i jak Krzyżak zdjąłeś z drogi zapętloną węzłem nić

odrzuciłeś materializm pomny słowom mieć czy być

nie widzieli cię przy drodze bo nie było z tobą cienia

tak przechodzą nic nie widząc całe ludzkie pokolenia
0 0
8 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online · Zuzik
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie