orzeszek
żłobek siankiem z ranną rosą wyścielony
jak łupinka co jest domem dla orzeszka
tam się rodzi tam dojrzewa dotąd mieszka
kiedy w złoty zmienia kolor dom zielony
tak to dziecię jak ziarenko kiełkujące
wychuchano w zimnej stajni wiary tchnieniem
by zalążkiem było szczęścia nie cierpieniem
niczym słońce nad Betlejem gorejące
niech to ciepło z Bożej łaski się rozleje
najczarniejsze ludzkie dusze rozpromieni
i leszczynę od konarów do korzeni
zmieni w złoto niech orzeszek wnet dojrzeje
w wielkiej męce na tym drzewie dojrzewałeś
nie podobny do orzeszka w swej niedoli
zawołałeś że to dojrzewanie boli
potem spadłeś jak orzeszek lecz powstałeś
i poszedłeś wąską ścieżką leszczynową
wszedłeś ciemną nocą w gaj jak w morze
nikt nie pytał Cię - Quo vadis Panie Boże
nikt nie pytał o koronę - tę cierniową
jak łupinka co jest domem dla orzeszka
tam się rodzi tam dojrzewa dotąd mieszka
kiedy w złoty zmienia kolor dom zielony
tak to dziecię jak ziarenko kiełkujące
wychuchano w zimnej stajni wiary tchnieniem
by zalążkiem było szczęścia nie cierpieniem
niczym słońce nad Betlejem gorejące
niech to ciepło z Bożej łaski się rozleje
najczarniejsze ludzkie dusze rozpromieni
i leszczynę od konarów do korzeni
zmieni w złoto niech orzeszek wnet dojrzeje
w wielkiej męce na tym drzewie dojrzewałeś
nie podobny do orzeszka w swej niedoli
zawołałeś że to dojrzewanie boli
potem spadłeś jak orzeszek lecz powstałeś
i poszedłeś wąską ścieżką leszczynową
wszedłeś ciemną nocą w gaj jak w morze
nikt nie pytał Cię - Quo vadis Panie Boże
nikt nie pytał o koronę - tę cierniową
0
0
8 odsłon