halny
w Rysy i Gerlach wbił pazury
jak Orzeł czai się do skoku
złowieszczy Halny pełen mroku
skrzydłami okrył całe góry
lecz jutro skrzydła swe rozłoży
wyrwie pazury tkwiące w skale
żlebami ruszy na Podhale
co napotkane w drodze strwoży
niczym grabieżca wpadnie w sioła
sprawdzi ciesielski kunszt na dachu
wędrowcom w oczy wsypie piachu
zagłuszy to co cicho woła
skrzypiącym kołem ruszy w młynie
pozrywa babciom z głowy chusty
napełni miech kowala pusty
zagwiżdże trwożnie na kominie
od wieków tak się Halny bawi
mówią że jest zwiastunem śmierci
bo kiedy zniknie w górskiej perci
zawsze żałobę pozostawi
jak Orzeł czai się do skoku
złowieszczy Halny pełen mroku
skrzydłami okrył całe góry
lecz jutro skrzydła swe rozłoży
wyrwie pazury tkwiące w skale
żlebami ruszy na Podhale
co napotkane w drodze strwoży
niczym grabieżca wpadnie w sioła
sprawdzi ciesielski kunszt na dachu
wędrowcom w oczy wsypie piachu
zagłuszy to co cicho woła
skrzypiącym kołem ruszy w młynie
pozrywa babciom z głowy chusty
napełni miech kowala pusty
zagwiżdże trwożnie na kominie
od wieków tak się Halny bawi
mówią że jest zwiastunem śmierci
bo kiedy zniknie w górskiej perci
zawsze żałobę pozostawi
0
0
6 odsłon