Przejdź do treści
Czytanie

w ruderze

w skamieniałej oślizgłej ruderze gdzie wapnem wybiałkowane ściany mieszały się wspomnienia z dzieciństwa koślawym ruchem ręki jak rozłożysty scyzoryk poszedłem do marysi i jej przyrodniego brata wśliznąłem się ukradkiem przez szczelinę pomiędzy deskami w głąb piwnicznego przejścia cierpliwie zniosłem powbijane drzazgi ukradkiem filowałem jak rozkręca się impreza miałem cichą nadzieję że przyłączę się do rozhukanego towarzystwa długo w ukryciu siedziałem aż w końcu wszyscy trochę się podchmielą czekałem zanim marysia wyjdzie i da mi jakiś znak lecz ona chyba o mnie zapomniała wszystko powoli mi drętwiało całe ciało wziąłem aparat i w końcu mogłem robić zdjęcia w tym czasie zrobiłem najciekawszą w życiu dokumentację stanu mojej świadomości
95 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

48 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie