Głębia

skąd wypływasz

tym pytanie od stuleci

w pustkę gonisz

i choć szarpie stale wiatr

cienką strunę

bez początku



wierzysz

w słońce przy zachodzie

uśmiech chmury u stóp

i taniec w czeluści

za rogiem serca

po upadku



wierzysz

krocząc zakręconym korytarzem

w wewnętrzynej potrzebie

w uśmiech gwiazdy

mruganie księżyca

i śpiew ciszy po koncercie



skąd wypływasz

po klawiszach echem dudni
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie