nie mogłam spać
pod wietrznym pręgierzem
stała dziś noc
wiatru baty trzaskały
z siłą
ponad
poobijane ściany
drzewa w bólu poskręcane
płaczące chodniki
rozrastał się
z miasta drżącą ulicą
biczując las po trasie
gniazda ptaków i psią budę
przy gajówce
na polanie zatańczył passadouble
w gibnięciu ciał
poczuł odprężenie
w butonierce zobaczył gwiazdę
opuścił ramiona
nad ranem
przysiadł na miedzy
ukojeniem okręcił nerwy
w słup słońca
zmienił się pręgierz
stała dziś noc
wiatru baty trzaskały
z siłą
ponad
poobijane ściany
drzewa w bólu poskręcane
płaczące chodniki
rozrastał się
z miasta drżącą ulicą
biczując las po trasie
gniazda ptaków i psią budę
przy gajówce
na polanie zatańczył passadouble
w gibnięciu ciał
poczuł odprężenie
w butonierce zobaczył gwiazdę
opuścił ramiona
nad ranem
przysiadł na miedzy
ukojeniem okręcił nerwy
w słup słońca
zmienił się pręgierz
0
0
8 odsłon