Przejdź do treści

Moje o jesieni....

W brudnej kałuży świat zastyga z drzew smutek ścina martwe liście bezlistne drzewa zasypiają w zimnym powiewie wiatru Żurawie krzyczą na niebie w pożegnaniu lata szarość dni ogarnia smutkiem tęsknotą za soczystą zielenią skąpanymi w słońcu wspomnieniami tańczyć by się jeszcze chciało pośród rosy poranków ciepłych Lecz czas mija, czas na melancholię i wieczory przy malinowej herbacie gdy za oknem szaruga zamglone obrazy w pajęczynach zapach szarlotki i cynamonu w ciepłych wnętrzach naszych serc dłoń przy dłoni otuleni pledem zasypiamy czekając na lato idzie jesień.....
80 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 10 lat temu
minęła wiosna
końcem lata jesień macha zazdrosna
a potem
zima
jak psa zaciuka pod płotem

słów nima ;(
ryty 10 lat temu
wiersz :)
K
kaja-maja 10 lat temu
jak aura miłości mija,też rodzi chłód,na wspomnienie ciepła w:)
DARTANIAN 110 10 lat temu
Ten wiersz mógłby być pięknym wierszem gdyby był wierszem delikatnie rymowanym tak jak zacząłeś dziewięć sylab pierwszy wers, dziewięć drugi całe zwrotki w tej tonacji i wtedy... a tak jest wiersz jaki jest
Pozdr

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie