Iskra

Jest w moim życiu taka iskra, która wybucha, rozbłyska,

która równie gwałtowanie gaśnie jak się zapala,

czasem nawet nie sparzy, innym razem szybko rozpala.



Często to ja ją zaprószam, podsycam i do pożaru zmuszam,

ty ją uparcie gasisz, boisz się, że zbyt wiele stracisz,

gdyby obawy oddalić, wiem, że pragniesz się ze mną w niej spalić.



Ja się nie boję żaru, potrzebuję tylko ciebie do pary,

chce by nasze ciepło aż piekło,by we krwi wrzało, a gdy będzie mało

by płomienie się z nami bawiły, by nas rozkosznie pieściły.



By lizały językami nasze jeszcze nie rozgrzane ciała,

byśmy w jedno się stopili i nie mogli wyjść z zachwytu dla tej chwili,

poczuj ze mną rozkosz żywiołu, ten ogień nie zaszkodzi nikomu.



A gdy już osiągniemy szczyty, ogień sam się nasyci,

połknie wszystkie obawy i zamieni w strumień lawy,

wlejemy ją do słoika i popatrzymy jak pod wodą magma znika.



Od teraz gdy zapragniesz bawić się ogniem, po prostu przyjdź do mnie,

popatrz w moje oczy, wiesz dobrze, że iskra zaraz zaskoczy,

teraz widzę ją i w twoim spojrzeniu, oddajmy się ognia pragnieniu.
0 0
4 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

65 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie