Droga Krzyżowa

Egzystencjalne
Okładka: Droga Krzyżowa
Wygenerowano przez AI
Wygnałeś nas z raju.
Dla jednego grzechu
pozbawiłeś nieba.
Czy gniew Twój był słuszny ?

To Ty nas stworzyłeś –
światło Twoich oczu,
by potem polewką
czarną poczęstować.

Dopuścić do grzechu,
by krew i cierpienie
pokazały drogę,
jaką mamy przebyć ?

Potem Syna swego
wysłałeś na mękę,
by odkupił grzechy.
Tylko nie wiem czyje ?

Do krzyża przybity,
rozerwane ciało,
krew z łzami zmieszana –
tak Syn Twój umierał.


Powiedz mi, jak ojciec,
czy Twe oczy siwe
łzami nie spłynęły
i serce nie pękło.

Czy warto było
zamknąć nieba bramy,
by krew niewinnego
znów je otworzyła ?

Chylę czoło nad męką
i odwagą Syna,
lecz wciąż nie pojmuję
Panie planu Twego.

Srebrniki wciąż brzęczą,
zło się świetnie bawi,
diabeł nie próżnuje.
Świat krwawi, jak krwawił !

Andrzej Iwanowicz, kwiecień 2026r.
0 0
16 odsłon
Tagi: #życie

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

72 online · Zuzik
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie