nadzieja
szukam ciebie wśród gwiazd
jeszcze jesteś daleko
odnajdę gdy przyjdzie czas
nim wyschną łzy pod powieką
wyciągniesz ciepłą dłoń
otulisz mnie skrzydłami
obudzę się za mgłą
między jawą a snami
i zawsze będzie świt
noc pójdzie w zapomnienie
do szczęścia otworzysz drzwi
światło rozproszy cienie
pośród zielonych drzew
siądziemy roześmiani
i tylko ptaków śpiew
i miłość między nami
i tak już pozostanie
uśmiech i zapach morza
sosen ciche szeptanie
anioły na rozdrożach
ty stworzona z miłości
i ja z odwiecznej tęsknoty
na progu do wieczności
spojrzymy sobie w oczy
jeszcze jesteś daleko
odnajdę gdy przyjdzie czas
nim wyschną łzy pod powieką
wyciągniesz ciepłą dłoń
otulisz mnie skrzydłami
obudzę się za mgłą
między jawą a snami
i zawsze będzie świt
noc pójdzie w zapomnienie
do szczęścia otworzysz drzwi
światło rozproszy cienie
pośród zielonych drzew
siądziemy roześmiani
i tylko ptaków śpiew
i miłość między nami
i tak już pozostanie
uśmiech i zapach morza
sosen ciche szeptanie
anioły na rozdrożach
ty stworzona z miłości
i ja z odwiecznej tęsknoty
na progu do wieczności
spojrzymy sobie w oczy
0
0
6 odsłon