wiersz zrodzony z deszczu i tęsknoty
pada deszcz
do serca pada deszcz
zmoknięty świat
i ptaków mokry szept
w gałęziach śpi
uśpiony szeptem wiatr
a drzewo drży
i drży zmoknięty ptak
przez mokre szkło
zagląda szara mgła
a w oku lśni
tęsknoty srebrna łza
smutek jak noc
zapukał dziś do drzwi
czy to przez deszcz
czy może letnie sny
zrodzone z fal
pieszczących morski brzeg
gorący piach
i twój perlisty śmiech
odwracam wzrok
niech wiersz osuszy łzy
w wersach jest czar
utkany z tamtych dni
rozproszy mgły
poezja naszych serc
a deszcz niech śpi
gdy czasem rządzi wiersz
Andrzej Iwanowicz, luty 2026r.
do serca pada deszcz
zmoknięty świat
i ptaków mokry szept
w gałęziach śpi
uśpiony szeptem wiatr
a drzewo drży
i drży zmoknięty ptak
przez mokre szkło
zagląda szara mgła
a w oku lśni
tęsknoty srebrna łza
smutek jak noc
zapukał dziś do drzwi
czy to przez deszcz
czy może letnie sny
zrodzone z fal
pieszczących morski brzeg
gorący piach
i twój perlisty śmiech
odwracam wzrok
niech wiersz osuszy łzy
w wersach jest czar
utkany z tamtych dni
rozproszy mgły
poezja naszych serc
a deszcz niech śpi
gdy czasem rządzi wiersz
Andrzej Iwanowicz, luty 2026r.
0
0
6 odsłon