Przejdź do treści

kiedy mnie prowadzisz

Miłosne
kiedy mnie odprowadzasz za słońce i płaszczem zmroku ramiona okrywasz czemu serce tak dziwnie kołacza do twego czekając byś je otworzyła a kiedy mnie wprowadzasz w noc to chciałbym tak bez końca ze słów budować nowy dom i z tobą tam zamieszkać kiedy zmierzch się do nocy lubieżnie uśmiecha i zapalają się latarnie nieba dlaczego ręka do ręki przywiera splatając palce by poczuć to samo dotknięcie oddechu anioła i niebo dlaczego ciemność odkrywa horyzonty piękna czułym dotykiem receptorów ciepła dlaczego na skrawku zbyt małej powierzchni całości zostawiam dla siebie cząstkę siebie samego resztą cały twój z polnych kwiatów most ci zbuduję abyś do nieba miała bliżej a kiedy już tam będziesz to pozdrów ode mnie anioły niech sobie przypomną że mają do załatwienia coś na ziemi nieprzewidywalny nieodpowiedzialny dotyk twoich ust jest kluczem zamkniętego raju prześcieradłem snów dlaczego odlatują w niepamięć nad ranem kiedy prowadząc mnie przed słońcem pod nogami zostawiasz więdnący kwiat zapomnienia wygaszony nieba kandelabr i pusty śmiech anioła
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie