Przejdź do treści

latarnie też śnią

idę ulicą jakby martwy noc wkrada się pod koc latarnie błyszczą ciepłym światłem do siódmej rano odbite w lustrze kałuż pod twoją powieką zaśnie dywan asfaltowy ciągnie się przepasany zmiana świateł na czerwone ktoś przejechał śpieszno wszystkim kamery zaświeciły się jak ogień napompowany browarami jak zawsze sikam przy latarni kurczę podjechali najdroższe skraplanie uczuć jedyne sto złotych latarnie świecą jasno nie gasną czasem śnią gdy wakacje w pełni laski rozebrane ściągają rozmazane makijaże umieram na noc zamykam drzwi nigdy na tapczanie nie usypiam tonę w ramionach twych
53 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie