Przejdź do treści
Czytanie

łza

Melancholia
to ja łza na twojej dłoni odmierzam czas na rozstajach dróg czekam z cierpliwością wiecznego snu biegnę polem skoszoną łąką Bóg pociesza gdy śpiewasz psalm Dawidowy który skrył się w pamięci do polowy wypatrujesz w okno i nie widzisz nic prócz pustki w sercu i mokrej koszuli od łez herbata ostygła nie chcę jej pragnieniem tulić do piersi jak własne dziecię to ja łza na twojej dłoni płacze i zapomnieć nie umiem nazywam samotnością rozstanie w eterze dźwiękiem co płynie i nie ustaje
73 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

64 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie