Przejdź do treści
Czytanie

moja bursztynowa

Melancholia
poezja zatopiona w filiżance porannej kawy z mleczkiem odrobiną gorzkiej czekolady z papierosem na ukojenie nerwów choć sen spokojny ułożony pomiędzy wersy odprężony puszczam oczko do Katarzyny mojej żony myślę o tym co było a co nadchodzi w kilku słowach streszczam chwile oblizuję łyżeczkę jak czerwień ust maluję nie czytam nie lubię
73 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie