Przejdź do treści

olewam

O sobie
idę zmarszczonym dniem prochowiec okrywa kości ciało czuć naftaliną i stęchlizną szafa niedomknięta jak oczy wczorajsze wygodnie rękę wkładam w kieszeń ulica układa asfaltowe cacko chodniki pokryte psim łajnem parki szalety za zeta magiczne słowa ciągle mi mało obalam flaszkę całą wyrzucam butelkę próżną zamiast wysłać sms pomagam w pewien sposób utożsamiam się z zewem natury olewam systemowe kodeksy olewam miłość w krzaczkach na zwierzaczka marznę pod McDonaldem
56 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
co jak co ale nie wierzę że naftaliną pachniesz :D:D
zyga66 11 lat temu
za Helą ;)
jaropasztii 11 lat temu
kiedyś mieszkałem z dziadkiem i czułem zapach naftaliny ze starej szafy..pozdrawiam..
Helen 11 lat temu
a to by wyjaśniało wszystko:):)

mój dziadek zawsze pachniał dymem he he zajmował sie pszczołami... I gdy zapachy się pomieszały (miód i dym) tworzyły taki mdły zapach :D ale tęsknię za tym zapachm, miał dużo cierpliwości i zawsze bedzie mi się kojarzył z miłymi rzeczami:)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie