Przejdź do treści
Czytanie

spokojnej drogi

O sobie
idę w szeroki świat z pustymi kieszeniami jestem jakby niematerialny ciekawie dokąd nogi zaprowadzą piję z termosu kawę na pół dzielę czekoladę jacyś ludzie pozdrawiają pod nosem nucę sobie na drogę dzień uśmiechnięty zadowolony nocą przykryję się z traw śpiworem usnę jak liść pod zwalonym drzewem błogi księżyc tuż za rogiem rano gdy się wyśni dzień przepadnę jak bez słońca cień
67 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

108 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie