Przejdź do treści
Czytanie

brzoza

Miłosne
lewą ręką dotykam jej pnia wodzę dłonią w każdym kierunku (w prawej trzymam siekierę) zlizuję z gniazd odłamanych młodych odrostów perliste soki otulam wargami i wysysam bo wiem że poczuję krew spadający zwiędły liść manifestuje w obronie życia zastygam i czuję że nic mi nie grozi bo to co ponad nami jest było od zawsze i będzie na wieki wieków
122 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

36 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie