żywod

Okładka: żywod
Wygenerowano przez AI
widziałem wiatr
co w polu gnał
pokłomy biły mu zboża

tuż za nim deszcz skrzydłami prał
zaskorupiałych prawym siekł
miękkich opluwał lewym

wtem złoty grot jam Jego moc
ryknął w przypływie gniewu
z serc wygnał pychę zasiał trwogę
na licach przybladł ogień

i jak dżejms bond za pięć dwunasta
ustrzegła przed samozagładą
przegrzanych ciał cucąca chłosta
z góry spadając jak kaskada

uwiędła brzoza tak radosna
jakby szampanem upojona
śmiało do walca witki wzniosła
a wierna ziemia w szczodrości nieba
u pana stóp rozpościelona
ślub wyszeptała
dopóki jestem dam ci chleba
choć mnie zabijesz obiecałam
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie