żyrandol
widziałem wiatr
co w polu gnał
pokłony biły mu zboża
tuż za nim deszcz
skrzydłami prał
brud wsiąkał w ziemię
wtem złoty grot
jam Jego moc
ryknął w przypływie gniewu
zadudnił w sercach trwogą
w głowach rozniecił ogień
a wierna ziemia w szczodrości nieba
u pana stóp rozpościelona ślub wyszeptała
dopóki jestem dam ci chleba
choćbyś mnie zabił obiecałam
co w polu gnał
pokłony biły mu zboża
tuż za nim deszcz
skrzydłami prał
brud wsiąkał w ziemię
wtem złoty grot
jam Jego moc
ryknął w przypływie gniewu
zadudnił w sercach trwogą
w głowach rozniecił ogień
a wierna ziemia w szczodrości nieba
u pana stóp rozpościelona ślub wyszeptała
dopóki jestem dam ci chleba
choćbyś mnie zabił obiecałam
0
0
63 odsłon