liść

li ście lą się
ściśle i gładko
pod upadło im się
leży całe stadko
w rozdeptanej tęczy
brak błękitu męczy
w półmroku je sieni
z deszczu mróz wycina
za drzwiami się mieni
marzenie o bieli
puszystej po ścieli
nią zima
1 1
2 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

brzoza12 2 miesiące temu
Sprytne...
32 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie