Przejdź do treści
Czytanie

niewiedza

Egzystencjalne
wietrzyłem dziś dzień cały pościel już od rana wisiała na tarasu poręczy lecz dopiero po południu w pełnym słońcu z tej przyczyny że to taras od zachodniej strony kiedy wieczorem ścieliłem łóżko pościel ciepła słońca promieniami jeszcze ciepła pełna i zapachu twego ciała i wiatru we włosach wspomnienie rozbudziła ciepłe i otuliła ciepłem twego ciała ciało moje zadygotało jakby chłodem owiane choć nic takiego nie miało miejsca ani wtedy ani przed ani tuż po a tymbardziej teraz no chyba że ja o tym czymś nie wiem
114 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 4 lata temu
..że piernaty...białe jak śmierć
K
kaja-maja 4 lata temu
na słońcu robactwo się chowa
w chłodzie czuje zapach
a bardziej nas
kiedy ciało pachnie ciałem
a nie perfumerją co przenika strony
niesmacznością jezyka w:):)
35 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie