Jak uśmiechu oprawcy
Nie zapomnę
smugi światła szyderczego na poliku
łzy rozpaczliwie krzyczącej w nicość
ze wstydu uciekłej w samotność
z niemocy uległej
Odarcia z godności świętej najczystszej
co w sercu tkwi jak grot na zawsze
dobrej miny do złej gry
oczu oddanych skamlących
zgwałconej świadomości
w imię miłości
twarzy zhańbionej
ohydnego żalu
profanacji
Nie każdy wiersz bije blaskiem
Nie wszystko zapomnieć można
smugi światła szyderczego na poliku
łzy rozpaczliwie krzyczącej w nicość
ze wstydu uciekłej w samotność
z niemocy uległej
Odarcia z godności świętej najczystszej
co w sercu tkwi jak grot na zawsze
dobrej miny do złej gry
oczu oddanych skamlących
zgwałconej świadomości
w imię miłości
twarzy zhańbionej
ohydnego żalu
profanacji
Nie każdy wiersz bije blaskiem
Nie wszystko zapomnieć można
0
0
7 odsłon