Jak uśmiechu oprawcy

Nie zapomnę

smugi światła szyderczego na poliku

łzy rozpaczliwie krzyczącej w nicość

ze wstydu uciekłej w samotność

z niemocy uległej



Odarcia z godności świętej najczystszej

co w sercu tkwi jak grot na zawsze

dobrej miny do złej gry

oczu oddanych skamlących

zgwałconej świadomości

w imię miłości



twarzy zhańbionej

ohydnego żalu

profanacji



Nie każdy wiersz bije blaskiem

Nie wszystko zapomnieć można
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

13 online · Nessa, Zaimek
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie