O pokuso piękna

Dlaczego

Zanurzam oczy w topieli pragnień

smak, węch, dotyk... Napełniam Twoim uległym drżeniem

zimne piersi odbijają niebo i gwiazdy porosłe namiętnością

na tafli wody nieruchomej pokładam dążenie

jak podmuch bezsenny gestem ręki żebraczej



Oddech głęboki nierytmiczny

z warg wypływa chłód i zawstydzenie

toczy pragnienie po brodzie



Opuszek palca jedynie położyć pragnę

na Twoich ustach wilgotnych

spić z nich milczenie którym ujmujesz do szpiku



Spod powiek ocuconych uleciał krzyk

pobłądził w przestworzach

w mglistej gęstwinie lasu nabrał świadomości



powrócił nagi

naiwny płakał



Dlaczego

złudzenie znów
0 0
9 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

10 online · Zaimek, Nessa +1
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie